Skąd to wszystko brać?
Żyjemy w takich czasach, że o wiele częściej sięgamy do Internetu szukając pomocy niż do specjalistów z danej dziedziny. Jeżeli już do nich trafiamy to oczywiście znajdujemy ich przez Internet.
Pewien znajomy przedsiębiorca pokazał mi niegdyś dość ciekawe zjawisko, które zaobserwował u siebie samego. Zauważył on, że mimo tego, że zatrudniał w swojej firmie zarówno księgowego, prawnika, jak i psychologa oraz jeszcze kilku innych specjalistów z różnych dziedzin zawsze, gdy tylko czegoś potrzebował pierwsze, co robił to siadał przed komputerem i wpisywał w pierwszej lepszej wyszukiwarce odpowiednie frazy, które miały pokierować go do odpowiednich stron.
Po jakimś czasie zaprzestał tego procederu, a zamiast maszynie zaczął ufać przede wszystkim ludziom. A stało się tak, dlatego że pewnego razu zapłacił za swoje lekkomyślność i brak wiary w ludzi dość wysoką cenę. Kiedyś ściągnął z Internetu zły wzór umowy, zamiast umowy najmu ściągnął wzór umowy o dzieło. Nie radząc się prawników podpisał taką umowę, którą sam przecież skomponował.
Zanim zorientował się było już troszeczkę za późno. Tym razem zamiast szukać kolejny raz w Internecie zapytał swojego prawnika. Ten podsunął mu wzór wypowiedzenia. I prawidłowy wzór umowy.
Oczywiście nie negujemy tutaj tezy o przydatności Internetu i jego dobrodziejstw. Jednakże, kiedy mamy możliwość zapytania osoby kompetentnej w interesującej nas sprawie to zróbmy coś. A w Internecie korzystajmy z zaufanych, profesjonalnych i przede wszystkim sprawdzonych stron.
Przeczytaj także:
Posted by komentator